
Chrzan tarty
Chrzan tarty to ostro starty korzeń chrzanu ze śmietaną, biały dodatek na Wielkanoc i do wędlin.
Przełączaj tutaj. Jedna strona, bez nowej zakładki.
Obierz świeży korzeń chrzanu i zetrzyj go drobno, najlepiej na powietrzu albo przy otwartym oknie, bo pary mocno szczypią w oczy. Możesz też odsączyć dobry słoik chrzanu i doprawić go od nowa.
Wskazówki: Biały i ostry charakter zostaje tu na pierwszym miejscu, buraczana wersja to ćwikła. Świeży korzeń często znajdziesz w sklepie polskim.
Składniki
- Korzeń chrzanu (lub słoik)150 g
- Śmietana80 ml
- Ocet lub cytryna1 łyżeczka
- Sól0.5 łyżeczki
- Jabłko (opcjonalnie)0.5 szt.
Alemniam
Więcej o tym daniu
Chrzan tarty
Chrzan tarty, ostry, kremowo-biały, jako dodatek do mięsa i Wielkanocy. Chrzan tarty to starty korzeń chrzanu, złagodzony odrobiną śmietany, octu albo jabłka, biały i ostry. W katolickiej tradycji Polski chrzan jest stałym elementem wielkanocnej święconki, a sam zwyczaj święcenia pokarmów sięga według badaczy przełomu trzynastego i czternastego wieku. Ostrość ma tu znaczenie symboliczne, przypomina o goryczy i cierpieniu Męki Pańskiej, a dodawany do niego ocet nawiązuje do kwaśnego wina podawanego Jezusowi na krzyżu. W niektórych regionach Wielkopolski istniał zwyczaj, żeby po powrocie z rezurekcji zjeść kawałek surowego chrzanu z odrobiną wódki, jako życzenie zdrowia i przypomnienie ofiary. Kto zmiesza biały chrzan z czerwonym burakiem, dostanie zupełnie inną pod względem kolorów i smaku ćwikłę, która ma swoją własną historię.
Zakupy i gotowanie
Świeży korzeń chrzanu często znajdziesz w sklepie polskim, alternatywnie zadziała dobry słoik chrzanu, który po prostu doprawiasz od nowa. Do tego śmietana, sól, ocet lub cytryna i opcjonalnie jabłko dla łagodności. Świeży korzeń jest znacznie ostrzejszy niż wersja ze słoika, co można regulować ilością śmietany. Brak świeżego korzenia? Sprawdź zamienniki. Kto dodaje jeszcze buraka, robi właściwie ćwikłę.
Obierz korzeń i zetrzyj go drobno, najlepiej na powietrzu albo przy szeroko otwartym oknie, bo olejki eteryczne mocno szczypią oczy i nos. Od razu dopraw śmietaną, solą i odrobiną kwasu, aż chrzan będzie ostry, ale wciąż da się go jeść, i schłodź, żeby smak się ustalił. Chrzan ze słoika po prostu odsącz i dopraw od nowa, często brakuje tylko szczypty soli albo odrobiny octu. To zostaje biały chrzan, nie buraczana mieszanka jak w ćwikle.
Chrzan robi się szybko, zetrzyj, spój, schłodź, co odciąża wielkanocną kuchnię, w której i tak dzieje się dużo naraz. Dzieci najlepiej wąchają z bezpiecznej odległości, a tarcie świeżego korzenia zostaje przy dorosłych. Słoik ze sklepu polskiego jest w pełni okej, jeśli tylko go doprawisz. Okazja zostaje przy Wielkanocy, a ćwikła jest sąsiadem na stole, nie zamiennikiem.
Przy stole
Podawaj chrzan do wielkanocnej szynki, do białej kiełbasy, do pasztetu albo do każdego pieczystego. Kto chce wersję buraczaną, znajdzie ją w ćwikle. Okazję opisuje wpis o Wielkanocy, świeży korzeń kupisz w sklepie polskim.
Za mało kwasu robi chrzan płaskim i szarym w smaku, zamiast świeżym i wyrazistym. Tarcie świeżego korzenia bez odpowiedniego wietrzenia kończy się zwykle łzami bez końca. Za dużo śmietany rozmywa charakter, aż zostaje niewiele ostrości. A kto myli chrzan z ćwikłą, oczekuje złego koloru i złego smaku na talerzu.
Z jabłkiem chrzan robi się łagodniejszy, z większą ilością octu ostrzejszy, z dużą ilością śmietany bardziej kremowy. Sąsiadami na wielkanocnym stole są ćwikła, biała kiełbasa i pasztet. Okazję i kwestie śmietany wyjaśniają menu wielkanocne i przewodnik o śmietanie.
